Nasz prawny hotline uchronił wizerunek twórcy
Co się wydarzyło?
Reprezentowany przez nas twórca, znany influencer, został zaproszony na wywiad przez popularny kanał internetowy działający na platformie YouTube. Późnym wieczorem, na kilka chwil przed wejściem na wizję, otrzymał do podpisania zgodę na udział w programie. Prostą, niepozorną, składającą się wyłącznie z jednej strony tekstu. Zanim złożył na niej podpis, przesłał nam jej zdjęcie do oceny prawnej.
Dostaliśmy wiadomość na nasz prawny hotline na WhatsAppie – to kanał, z którego regularnie korzystają nasi klienci, gdy trzeba coś sprawdzić tu i teraz. W teorii: jedna strona, prosta sprawa. W praktyce — pułapka na wizerunek i prawa do komercyjnego wykorzystania!
W dokumencie, który otrzymał do podpisu nasz klient, znalazły się zapisy dające drugiej stronie bardzo szerokie uprawnienia — w tym możliwość wykorzystania jego wizerunku w celach sprzedażowych np. do produkcji merchu z jego twarzą lub nazwą. Brzmi absurdalnie? Dla dużego twórcy jak najbardziej!
Co zrobiliśmy?
Pomimo późnej pory, zareagowaliśmy natychmiast. W pierwszej kolejności przekazaliśmy klientowi, aby niczego nie podpisywał. Od razu ustaliliśmy, że przygotujemy własną wersję zgody – taką, która zabezpiecza jego interesy. Klient wszedł na live, a my zaczęliśmy pisać od nowa cały dokument. W nocy. W czasie trwania programu.
Gdy program się skończył, przesłaliśmy wersję, którą obie strony mogły zaakceptować. Szybka akcja, zero kompromisów, pełna ochrona interesów klienta.
Dlaczego to ważne?
- Bo takie sytuacje zdarzają się częściej, niż myślisz.
- Bo zgoda na udział w wywiadzie to nie tylko formalność – to dokument, który może dać drugiej stronie więcej, niż się spodziewasz.
- Bo lepiej zapobiegać niż tłumaczyć się z podpisanych pułapek.
Zapamiętaj
- Zawsze czytaj, co podpisujesz.
- Nie podpisuj niczego w ciemno, nawet jeśli wydaje się to „tylko udziałem w wywiadzie”.
- Miej pod ręką prawników, którzy ogarną temat nawet po 22:00.
Hotline prawny to nie hasło reklamowe – to realna pomoc, wtedy, gdy jest naprawdę potrzebna. Działasz w sieci jako twórca? Chcesz, żeby prawo było Twoim sprzymierzeńcem, a nie przeszkodą w rozwoju? Odezwij się – zadbamy o każdy szczegół.
Zobaczmy, co możemy zrobić
w Twojej sprawie.
Prawnicy zaangażowani w ten projekt:
Mogą Cię zainteresować
Przekształcenie spółki komandytowej w z o.o. i zmiana struktury właścicielskiej według potrzeb inwestora
Proces inwestycyjny często wymaga więcej niż podpisania umowy przenoszącej udziały. Zanim transakcja dojdzie do skutku, sama spółka musi być przygotowana do oczekiwanego przez strony modelu właścicielskiego i prawnego.
W tym projekcie kluczowe było przekształcenie spółki komandytowej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, poprzedzone zmianami w strukturze wspólników, a następnie dalsze uporządkowanie cap table już na poziomie spółki z o.o.
Jak przygotowaliśmy spółkę do sprzedaży, porządkując aktywa i kluczowe kontrakty w jednym podmiocie?
Inwestor był zainteresowany kompleksowym nabyciem biznesu naszego Klienta. Problem polegał na tym, że kluczowe dla transakcji składniki majątku oraz kontrakty znajdowały się w dwóch różnych spółkach.
Co więcej, inwestor określił jasny model współpracy: w ramach jednej transakcji, poprzez nabycie udziałów w jednej spółce.
Naszym zadaniem było więc zaprojektowanie i przeprowadzenie procesu, który pozwoliłby legalnie, bezpiecznie i transakcyjnie czytelnie przenieść kluczową część działalności do jednej spółki, a następnie doprowadzić do finalizacji sprzedaży jej udziałów.
Przejęcie spółki w 2,5 dnia
Niedziela, popołudnie. Większość kancelarii ma wyłączone telefony. My odbieramy. Po drugiej stronie – nasz klient z usługi Prawnicy No Limits. Sprawa pilna: przejęcie pakietu kontrolnego w spółce akcyjnej.
Gdy licznik godzin blokuje zdrowy rozsądek
Jeden dokument, jedna strona, jedna decyzja – i ćwierć miliona złotych strat. Ta historia pokazuje, dlaczego obsługa prawna na godziny może być drogą do katastrofy biznesowej.