Od due diligence do closingu – jak zadbaliśmy o inwestycję w cyfrowe zdrowie
Inwestycja z potencjałem – ale pod presją czasu
Prosoma to spółka z branży medtech, która rozwija aplikację Living Well – cyfrowe narzędzie pomagające pacjentom onkologicznym radzić sobie z lękiem, stresem i depresją. W 2024 roku firma rozpoczęła rundę inwestycyjną Pre-series A, w ramach której pozyskała łącznie 4,4 mln EUR. Jednym z głównych inwestorów został fundusz Smartlink Partners, który zdecydował się zainwestować 1 mln EUR.
Struktura transakcji była złożona. Część środków została przeznaczona na wykup istniejących udziałów, a część – na dalszy rozwój spółki, m.in. ekspansję w regionie DACH i w Stanach Zjednoczonych. Projekt angażował nie tylko podmioty z Polski, ale też inwestorów zagranicznych, w tym fundusze specjalizujące się w technologiach medycznych. Wszystko miało zostać sfinalizowane w bardzo krótkim czasie.
Dla funduszu kluczowe było, żeby inwestycja została przeprowadzona sprawnie, bezpiecznie i bez niepotrzebnych komplikacji. Potrzebny był partner prawny, który nie tylko zna przepisy, ale rozumie, jak działają startupy i transakcje venture capital w praktyce – w Polsce i za granicą.
Co zrobiliśmy?
Od początku wiedzieliśmy, że ta transakcja będzie wymagać sprawnego działania i dobrej koordynacji. Czasu było mało, a po stronie inwestorów – zarówno podmioty z Polski, jak i z zagranicy. Przejęliśmy odpowiedzialność za cały proces prawny: od pierwszych dokumentów po finalne podpisy.
W ramach współpracy:
- Przygotowaliśmy i negocjowaliśmy listy intencyjne (LOI) oraz umowy o zachowaniu poufności (NDA).
- Przeprowadziliśmy due diligence spółki – prawne, podatkowe i organizacyjne.
- Oceniliśmy strukturę transakcji i wskazaliśmy potencjalne ryzyka.
- Opracowaliśmy i negocjowaliśmy umowy inwestycyjne oraz umowy wspólników (SHA).
- Wspieraliśmy fundusz w rozmowach z pozostałymi inwestorami – w Polsce i za granicą.
- Koordynowaliśmy cały proces closingu: podpisy, płatności, zmiany właścicielskie.
Dodatkowo doradzaliśmy przy wykupie udziałów od dotychczasowych wspólników. Całość została domknięta zgodnie z planem, bez opóźnień i bez niepotrzebnych nerwów – dokładnie tak, jak oczekiwał klient.
Efekt? Bezpieczna inwestycja i spokojna głowa funduszu
Cała transakcja została zamknięta zgodnie z planem – bez opóźnień, zaskoczeń czy ukrytych kosztów. Smartlink Partners zainwestował 1 mln EUR na jasnych i bezpiecznych warunkach, dołączając do grona kluczowych inwestorów spółki Prosoma.
Dzięki przejrzystej strukturze prawnej, fundusz miał pełną kontrolę nad ryzykiem i komfort działania – także w rozmowach z międzynarodowymi partnerami. Z naszej perspektywy? To przykład transakcji, która pokazuje, jak wiele daje dobre przygotowanie i szybka reakcja zespołu po stronie prawnej.
Co możemy zrobić dla Ciebie?
Planujesz inwestycję w spółkę technologiczną? A może potrzebujesz kancelarii, która ogarnie całość procesu – od LOI do closingu? Zgłoś się do nas. Pracujemy dla funduszy, które myślą o rozwoju globalnie – i oczekują konkretu.
Zobaczmy, co możemy zrobić
w Twojej sprawie.
Prawnicy zaangażowani w ten projekt:
Mogą Cię zainteresować
Przejęcie spółki w 2,5 dnia
Niedziela, popołudnie. Większość kancelarii ma wyłączone telefony. My odbieramy. Po drugiej stronie – nasz klient z usługi Prawnicy No Limits. Sprawa pilna: przejęcie pakietu kontrolnego w spółce akcyjnej.
Gdy licznik godzin blokuje zdrowy rozsądek
Jeden dokument, jedna strona, jedna decyzja – i ćwierć miliona złotych strat. Ta historia pokazuje, dlaczego obsługa prawna na godziny może być drogą do katastrofy biznesowej.
Prawo do latania – drony a przepisy
Filmowanie z lotu ptaka stało się nieodłącznym elementem pracy twórców internetowych i fotografów. Ujęcia dronem z wesel, koncertów czy podróży przyciągają widzów i sponsorów — i nie ma się czemu dziwić, efekty bywają powalające! Niestety, niewielu twórców zdaje sobie jednak sprawę z tego, że korzystanie z dronów w Polsce jest ściśle regulowane i może prowadzić do dotkliwych sankcji.
Urbex – przygoda, która może kosztować więcej niż dreszczyk emocji
Urbex, czyli eksploracja opuszczonych miejsc, od jakiegoś czasu stała się popularnym motywem nagrań i zdjęć publikowanych w sieci. Nocne wejścia do dawnych fabryk, nieczynnych szpitali czy opuszczonych domów przyciągają influencerów i widzów spragnionych mocnych wrażeń. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że taka aktywność – poza ryzykiem fizycznym – niesie też poważne konsekwencje prawne.